Jak pisać treści, które rozchodzą się wirusowo
Post, który miał 100 000 wyświetleń
Napisałem kiedyś posta na Twitterze o produktywności. Nic szczególnego — tylko moje doświadczenia z ostatnich lat.postał się ponad 100 000 razy. Dlaczego? Bo nie próbowałem być mądry — próbowałem być użyteczny.
Ludzie udostępniają treści, które dają im jedną z trzech rzeczy: praktyczną wartość, powód do rozmowy lub sposób na wyrażenie siebie. Treść viralowa łączy te elementy w prostą, przyswajalną formę.
Trzy filary viralności
Pierwszy: użyteczność. Czytelnik po przeczytaniu wie, co zrobić inaczej. Drugi: konkret. Liczby, przykłady, kroki. Trzeci: emocja. Pozytywna lub negatywna — obie działają, byle szczera.
Unikaj próżnego gadzenia. Nie pisz "warto przeczytać" — po prostu napisz coś wartego przeczytania. To jedyna rzecz, która naprawdę ma znaczenie.